• Wpisów: 21
  • Średnio co: 120 dni
  • Ostatni wpis: 6 lat temu, 19:54
  • Licznik odwiedzin: 25 665 / 2641 dni
 
hasesis
 
Psycholodzy z Uniwersytetu Kenta odkryli, że istnieje nowy sposób na uczucie #szczęścia. Wystarcza w tym celu napisać dobry list. Jak się okazało, człowiek się czuje coraz bardziej szczęśliwy po każdym napisanym i wysłanym takim liście. Im więcej zostało napisane takich listów, tym był większy stopień szczęścia i zadowolenie z życia u respondentów.

Mnóstwo naukowców z zakresu psychologii i nie tylko pracuje nad metodami usuwania nieprzyjemnych wspomnień z pamięci, zmniejszenie uczucia bólu i #cierpienia. I należy zauważyć, że im się to udaje, bo większość populacji daje radę z problemami socjalnymi, ekonomicznymi, ekologicznymi które dziś doznajemy.

Paradoksem jest, że ludzie rozumieją w głębi siebie, że ból jest sygnałem o pewnej „usterce”, która ma bardziej głębokie korzenie, niż materialne uszkodzenie, stan zapalny ciała, lecz z przyzwyczajenia kontynuują unikanie dociekania sedna problemów. Najprędzej jest to skutek wpływu całego naszego społeczeństwa oraz poziomu rozwoju naszego egoizmu, który woli nie mówić o problemach, lecz bardziej o rzeczach przyjemnych, sądząc, że jakoś to samo się ułoży. Poza tym, jeżeli ktoś próbował szukać podobne odpowiedzi w tradycyjnych źródłach, to w lepszym przypadku otrzymał lek chemiczny lub homeopatyczny lub komentarz księdza, filozofa, innej osoby duchowej, że jest bo tak jest. Lecz co należy zrobić, aby usunąć przyczynę cierpienia, bólu na poziomie korzenia problemu? Czy coś podobnego istnieje- życie bez bólu, bez strachu, w równowadze wewnętrznej, w percepcji całkowitej rozkoszy i braku wszelkich ograniczeń? Brzmi to nieco jak z książki science fiction, lecz są dziś dostępne źródła, które nam tłumaczą i twierdzą, że podobny stan jest możliwy do osiągnięcia, tłumaczą nam również przyczynę choroby naszego świata.
Otóż istnieje koncepcja poglądu kabalistycznego na sens istnienia człowieka, na percepcję świata i przyczyny cierpienia. W autentycznych książkach kabalistycznych mówi się, że człowiek się rozwija zgodnie z ogólnym programem natury i dowolne odchylenie od programu powoduje ból. Podobne odchylenie następuje z powodu istnienia w człowieku szczególnego elementu – relatywnej wolności zachowywania się, która pozwala nam zbudować modele więzi i relacji, które są poza systemem natury. Są to te modele, które usiłujemy sztucznie " wszczepić " w naszym społeczeństwie. Jako skutek tego widzimy w zasadzie, że nastąpił już kryzys we wszystkich dziedzinach naszego życia – ekonomicznej, medycynie, państwie i w innych systemach.

Mówiąc prosto, tylko człowiek posiada rozwinięte ego, które może się przeciwstawić temu ogólnemu prawu miłości, zgodnie z którym działa cały system elementów przyrody. Jako skutek tej walki z tym prawem miłości, człowiek okazuje się odcięty od źródła samo uzdrawiającej doskonałej siły, która daje energię życia dla wszystkich jej części. Płyniemy pod prąd i pytamy, a dlaczego jest tak ciężko i tak bolą mięśnie? Więc jedynym lekiem od bólu może być zbudowanie systemu globalnych relacji międzyludzkich na zasadzie " kochaj bliźniego jak siebie samego " . „Naciąganie kołdry na siebie” jest właśnie tym płynięciem pod prąd, które daje nam wszystkie problemy i póki człowiek nie uświadomi sobie tego i nie rozejrzy się szerzej w historii i nie zastosuje tej zasady w swoim otoczeniu, będzie go bolało coraz bardziej. Właśnie dlatego sprawianie dobra i radości naszemu otoczeniu daje tyle pozytywnych emocji, bo wtedy jesteśmy zgodni z tym prawem, na którym się trzyma świat. Jednak jak musi się zmienić system naszej edukacji lub ile ciosów ma człowiek jeszcze doznać, aby każdy uwierzył w istnienie tego prawa, doznał je na sobie i by cała ludzkość zaczęła funkcjonować na zasadzie miłości, troski i emanacji gwarancji, że każdy myśli o każdym, by niczego mu nie brakowało. Możecie wyobrazić sobie takie społeczeństwo i życie w takich warunkach?
Kto pierwszy zaczyna kochać? Ja się zapisuje jako numer pierwszy w kolejce do takiego społeczeństwa.
520051406_76806f3362.jpg

Nie możesz dodać komentarza.